Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

PostHeaderIcon spotkania

Kilka razy w roku spotykamy się na tradycyjnych ceremoniach i nabożeństwach. Nasze spotkania są otwarte na osoby ciekawe naszych poglądów i idei. Zapraszamy do zapoznania się z relacjami i zapowiedziami kolejnych spotkań.

PostHeaderIcon II Ekumeniczny Spacer Zaduszkowy

 

 

W piątek 2 listopada, o godzinie 17 zapraszamy serdecznie na II ekumeniczny spacer zaduszkowy.

  • Przespacerujemy się po zapomnianych nekropoliach Alei Wojska Polskiego i ul. Kaczkowskiego, posprzątamy, porozmawiamy o historii tego miejsca i wspólnie pomodlimy.


Zapraszam serdecznie, proszę nie zapomnieć worków na śmieci i rękawic oraz zapałek i zniczy.

Spotkanie jest otwarte na wyznawców wszystkich religii i bezwyznaniowców.

Dojazd autobusem miejskim linii E, w kierunku pętla AWP.

Poprawiony (niedziela, 04 listopada 2012 11:52)

 

PostHeaderIcon Nyscy unitarianie w Warszawie

Trzeba było czekać prawie rok, ale udało się. Delegacja nyskiej grupy unitarian pojechała do Warszawy na ogólnopolskie spotkanie.

 

 

 

Poniżej wystąpienie Piotrka Osiadłego z nyskiej grupy unitarian, przedstawione na ogólnopolskim spotkaniu unitarian 22 VII 2012 w Warszawie.

Unitarianizm jest wspaniałym rodzajem religijności. Otwarty, poszukujący, niestraszący, religia w drodze nie zamknięta na inność na inspiracje. Dlaczego więc tak kuleje, jest tak mało popularna zarówno tu nad wisłą i odrą jak i w popularnym świecie?


Popularność -dobre odniesienie, pop, globalizacja, media, show biznes. W jaki sposób rozpropagować na świecie idee, która może sprawić, że nasze istnienie tu i teraz stanie się lepsze? Istniejemy w internecie w najnowszym medium, w najbardziej nośnym medium, ale jednocześnie nie potrafimy zaistnieć w realu, w społecznościach lokalnych w Polsce.

Przywołane media i show biznes są dobrą analogią. Świat mediów można zdobywać poprzez skrupulatne i przemyślane działania, przez potężną machinę przemysłu rozrywkowego. Takie działanie wymaga finansów, ludzi, wpływów. II połowa XX wieku pokazała, że można inaczej. Powstała cała konrkultura, subkultura, kultura alternatywna. Hipisi, pankowcy, metalowcy i różne mniej liczne rzesze młodzieży potrafiły zorganizować kontrkulturę.

Dzięki zmianie w świadomości jednostek, stworzeniu pewnej mody na inność, zaistnieli w świadomości popularnej, masowej. Powszechnym w świadomości jest wizerunek długowłosego hipisa a określenia dzieci kwiaty wdarł się do języka popularnego. Pomimo 50 lat od początku ruchu i minięcia pierwszej mody do dziś dnia widzimy na ulicach młodzież w zwiewnych szatach z pacyfkami i koralikami. Jak to się stało, że pomimo braku wojewódzkiej organizacji hipisów czy krajowego stowarzyszenia dzieci kwiatów, pomimo braku legitymacji i konta w banku kolejne dzieciaki chcą być hipisami?


Ruch UU na początku lat 90tych obrał klasyczną formułę kościelną. Początki były owocne, regularne spotkania, sporo członków, ogólnopolska gazeta, konto, rejestracja w ministrastwie, wyjazdy zagraniczne itd. Twórcy nie wiedzieli (nie mogli wiedzieć) że dynamika pierwszych lat opadnie i nastąpi marazm. Pojawia się pytanie czy brnąć w tą samą drogę działalności organizacyjnej?

Propozycja zaproponowana przez nyską grupę unitarian, to droga jaką obrali hipisi w latach 60, panki w 80 czy raperzy lat 90 a zapewne nasze dzieci wynajdą coś kolejnego. To praca pozastrukturalna, ale płodna i promieniująca intelektualnie. Starajmy się stworzyć religię, do której nie będzie można się zapisać, być konsekrowanym, być przyjętym (tak jak nie ma legitymacji hipisa), ale religię która będzie modna. Kontr religię, alterreligię, subkulturę religijną, zwał jak zwał, ale stwórzmy system pojęć, inspiracji, wsparcia duchowego który będzie atrakcyjny i potrzebny kolejnym pokoleniom.

Taki pozastrukturalny ruch, że gdy kolejna młoda osoba się z nim zetknie, nie będzie miała potrzeby „zapisania się” do kościoła, ale po prostu zechce być unitarianinem i się nim stanie. Jeśli spotka innego unitarianina stworzy grupę, bez pytania kogoś o zgodę, jeśli zechce się wspólnie pomodlić sama odprawi nabożeństwo, tak jak czuje jak sumienie podpowiada mu że lepiej.

Wnioski jakie z tego wyciągnęliśmy i które zostały zaakceptowane powszechnie na zjeździe w Warszawie 22 lipca 2012 to:

  • Zapoczątkowanie pozastrukturalnej działalności, powszechności kapłaństwa, samorzutności członkostwa we wspólnocie. Swobodę działalności form lokalnych.
  • Nośny krótki, hasłowy przekaz (który może się wydawać płytki, ale jego zadaniem jest zachęcić do dalszych głębszych poszukiwań)
  • Niewdawanie się w kłótnie i spory, stawiać nacisk na ignorowanie zaczepek i prowokacji z jednoczesnym proponowaniem pozytywnej alternatywy.



Poprawiony (czwartek, 26 lipca 2012 18:52)

 

PostHeaderIcon Kwietne Nabożeństwo 2012




Poprawiony (poniedziałek, 23 lipca 2012 05:39)

 

PostHeaderIcon Spotkanie oczyszczające 29 XII 2011

Czwartkowy wieczór, w przedostatni dzień 2011 roku, członkowie ngu spotkali się w Yerbaciarni opodal nyskiego rynku. W trakcie króciutkiej ceremonii, każdy z unitarian miał okazję rozliczyć się ze swoją przeszłością. W towarzystwie relaksującej muzyki medytacyjnej wszyscy na przygotowanych wcześniej kartach zapisali sprawy które w przeszłości sprawiły im ból. Następnie każdy spalił od ognia znicza uu swoje problemy. W ten symboliczny sposób mieliśmy okazję by domknąć pewne sprawy i przeżycia i kolejny rok rozpocząć z nową czystą kartoteką. Było nastrojowo, refleksyjnie i oczyszczająco, bo tak też miało być.

 

 

 

 

PostHeaderIcon Spacer Zaduszkowy 2011

W przeddzień święta zmarłych odbył się pierwszy Unitariański Ekumeniczny Spacer Zaduszkowy w Nysie. Był o tyle unitariański, że wzięli w nim udział jedynie członkowie nyskiej grupy unitarian, mimo zaproszenia zboru zielonoświątkowego, parafii katolickiej i ogółu społeczności miasta. Był jednak ekumeniczny pod względem cmentarzy i wyznań które nawiedziliśmy. Zaczęliśmy od zniszczonego w latach 1950 -1970 cmentarza św Rocha, na Alei Wojska Polskiego w Nysie. Szukając ostatnich zachowanych nagrobków podziwialiśmy piękne detale kamieniarskie z przełomu XIX i XX wieku. Obok, pod kaplicą protestanckiej części cmentarza zmówiliśmy krótką modlitwę i uporządkowaliśmy ślady ogniska jakie ktoś rozpalił na stopniach kaplicy. Kilkadziesiąt metrów dalej, na ul Kaczkowskiego szukaliśmy ostatnich zachowanych elementów macew ze zniszczonego przez totalitaryzm nazistowski w latach 30 cmentarza żydowskiego. Na wszystkich nekropoliach wybieraliśmy przypadkowe groby by przy nich się pomodlić i zapalić znicz, pamięci osób tam pochowanych. Zakończyliśmy zwiedzanie na cmentarzu sióstr zakonnych w lasku na Alei odczytując psalm nr 90, o przemijaniu pokoleń. Wyprawa była świetną okazją do zapoznania się z wielokulturowym i wieloreligijnym wymiarem naszej lokalnej historii.

 

 

Znicz Unitariański, na zapomnianym nagrobku katolickim

 

Protestancka kaplica cmentarna w której dewastacje ukryły jesienne barwy

 

Łukasz odgarnia liścia z jednej z ostatnich macew na cmentarzu żydowskim w nysie

Poprawiony (wtorek, 01 listopada 2011 18:03)

 
Więcej artykułów…